Jeżeli komuś wydawało się, że budowy nowego stadionu Legii nic już nie
zatrzyma to był w błędzie. Otóż nowa minister sportu Elżbieta Jakubiak
wymyśliła, że Warszawie nie są potrzebne dwa duże stadiony i będzie
namawiała prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz do zmiany decyzji w sprawie
rozbudowy stadionu Legii. "O tym, że będziemy współorganizatorami Euro
2012 dowiedzieliśmy się w kwietniu, już po decyzji o rozbudowie
stadionu Legii. Teraz można zadać pytanie, czy dwie równoległe
inwestycje są racjonalne. Rozbudowy na Łazienkowskiej jeszcze nie
rozpoczęto. Decyzja w tej sprawie należy do władz Warszawy i spółki
ITI, właściciela telewizji TVN. Jestem gotowa do rozmowy. Uważam, że w
stolicy wystarczyłyby dwa stadiony po 15 tysięcy miejsc i jeden na 55
tysięcy widzów." - twierdzi w wywiadzie z Życiem Warszawy Jakubiak.
Podobnego zdania co Jakubiak jest Michał Borowski, były naczelny
architekt miasta, który już raz zasłynął ze świetnych pomysłów w
sprawie stadionu Legii. "Badałem tę sprawę, będąc jeszcze w Ratuszu.
Legia może grać w Warszawie około 25 meczów rocznie. Program
funkcjonalno-użytkowy zakłada, że 30-tysięczny stadion zapełni się pięć
razy do roku. Te kluczowe mecze Legia mogłaby rozgrywać na Stadionie
Narodowym, a na co dzień przy Łazienkowskiej" - tłumaczy Borowski na
łamach Dziennika.
Na razie nie wiadomo o tych wszystkich pomysłach sądzi sama pani
prezydent, ponieważ jest na urlopie. Jej zastępca Jacek Wojciechowicz,
odpowiedzialny za inwestycje zaprzecza o zmianie planów: "Czas skończyć
z odwieczną dyskusją, czy Warszawie potrzebny jest stadion. Nie
zwalniamy tempa tej inwestycji. Przetarg nie może być ogłoszony, bo
trzeba uzupełnić projekt o kilka formalnych dokumentów i wprowadzić
kilka zmian. Ale ogłosimy go na początku września. Budujemy nową Legię.
Nie wiadomo przecież, czy rządowi uda się zbudować Stadion Narodowy.
Jeżeli nie, Warszawa zostanie bez stadionu".
Początek września? Każdy z nas doskonale pamięta, że przetarg miał być ogłoszony 30 czerwca.
Prawa autorskie © Stadion Legii Wszystkie prawa zastrzeżone.